"(...) Ostry kilof ranił. Zagłębiał się w nie. W niektore miękko i powoli, jak w ukochaną kobietę (...) Do samego końca. (...) Pot spływał mu po piersiach słonymi strużkami, żłobiąc opalone ciało. Podnieść, uderzyć, wedrzeć się, zwyciężyć. Kiedy kamień pękał, odczuwał czysto zmysłową przyjemność, napięcie ustępowało miejsca odprężeniu. Odkładał kilof i zgrubiałymi rękami dotykał kamienia jak mężczyzna dotyka kobietę po spełnieniu. Delikatnie gładził równe krawędzie, zamykał oczy i chłonął ich zimny dotyk. Czasem pchnięcia musiały być ostre i gwałtowne (...) Chroniona zwykle wiecznym zakazem, teraz nagle obnażona jednym mocnym zerwaniem wierzchniej warstwy, kiedy jego ręce przyciągnęły jej łopatki. (...) Pachniesz pomarańczową namiętnością. Uda rozsuwają się bez Twojego rozkazu, idą naprzeciw pragnieniu. Twój początek miłości, nienasycony dotykiem innego ciała, jest falą. (...) Obnaża ukrytą tajemniczość, oddaje w niewolę, tęskni coraz bardziej, a serce utajonym rytmem pomaga nie umrzeć teraz jeszcze (...) Drżysz, bo oto anioł wilgotnym skrzydłem pieści Twoje uda, przygotowując Cię na rozkosz, której nie zatrzymasz (...) Już nie obronisz swojego pragnienia, juz umknęło Twojej kontroli, juz widać je jak na dłoni, to pragnienie, co je chciałaś ukryć, ale on przyjmuje ten dar jak naturalne piękno stworzone przez jego namiętność, nie musisz bronić niczego (...) Samotnymi nocami tęsknota robiła z nią, co chciała. Jaśniejące nad ranem niebo wchodziło do sypialni, a ona, przewracając się na drugi bok, dotykała ręką swoich piersi, a skóra parzyła ją jak obca. (...) Przepełniała ją miłość (...) Do niego, do autobusu, który zepsutym tłumikiem zapowiadał mocny uścisk jego ramion. (...) Patrzyła na zegarek. Wskazówki wolno przedzierały się przez okrąg tarczy. Za wolno. (...)"
Katarzyna Grochola - "Podanie o miłość"
Piękny wiersz Skarbie.
OdpowiedzUsuńDziękuje Ci za niego :*
Kocham Cię
To fragment z książki... Ale pomyślałam, że jeśli chodzi o nas to....
UsuńTo... ?
OdpowiedzUsuńTo pasuje....
UsuńWitaj kochana,
OdpowiedzUsuńPiękny fragment Katarzyny Grocholi. Dzisiaj rano i przy kąpieli miałam podobne myśli w sobie... Jednak potraktowałam to, jak pokusy szatana... Może nie tylko mnie ogarnęły takie myśli dzisiaj... Może więcej osób kusił w taki sposób szatan... Uważajmy na takie rzeczy... Nie zmuszam oczywiście, wiem, że wiara nie musi być ważna dla każdego...
Ale chyba powinna być ważna...
UsuńTak, chyba powinna być ważna... Bardzo bym chciała, żeby tak było... Jest tak wiele zalet bycia wierzącym człowiekiem...
OdpowiedzUsuńNie tylko teraz. Później chyba również. A może nawet bardziej
Usuń