Witaj kochana, To bardzo przejmująca i smutna wypowiedź... Ja też się boję wielu rzeczy... Myślę, że jest to związane między innymi z ciężkim i stresującym życiem... Życiem, jakie dzisiejszy świat nam daje... I musimy się jakoś dostosować, jakoś zaadaptować do tego życia... Musimy odpoczywać, nabierać sił do naszych zmagań ze stresem, z życiem... Czasami tak jest, że ktoś nas podziwia, a nie zna nas i nie wie, że mamy jakieś osobiste problemy... Uśmiechu Ci życzę kochana...
Witaj kochana, Jeszcze raz czytam ten post i chciałam Ci jeszcze napisać, że czasami faktycznie jest ciężko okazać to, co czujemy, ale gdy spotkamy fajne osoby, które nas rozumieją, to może one niekoniecznie muszą mieć dosłowne okazanie Twoich uczuć, może wtedy odczytają Twoje uczucia ze sposobu zachowania, z mowy ciała, tak też myślę można będzie poznać Twoje uczucia. Tak jeszcze czytam i myślę, że pewnie przeżyłaś wcześniej jakieś ogromne smutne przeżycie, które zmieniło Ciebie i przez to może jesteś mniej pewna siebie, mniej ufasz ludziom, mniej się otwierasz, jak piszesz, ja myślę, że z czasem ta rana może się uleczy, pewnie wiara by w tym pomogła, dobrzy ludzie, którzy Ciebie akceptują i rozumieją, którzy wierzą w Ciebie... Kochana, ja bardzo bym chciała, żeby wszystko było u Ciebie dobrze... Buziaczki kochana.
Witaj kochana,
OdpowiedzUsuńTo bardzo przejmująca i smutna wypowiedź... Ja też się boję wielu rzeczy... Myślę, że jest to związane między innymi z ciężkim i stresującym życiem... Życiem, jakie dzisiejszy świat nam daje... I musimy się jakoś dostosować, jakoś zaadaptować do tego życia... Musimy odpoczywać, nabierać sił do naszych zmagań ze stresem, z życiem... Czasami tak jest, że ktoś nas podziwia, a nie zna nas i nie wie, że mamy jakieś osobiste problemy... Uśmiechu Ci życzę kochana...
Witaj kochana,
OdpowiedzUsuńJeszcze raz czytam ten post i chciałam Ci jeszcze napisać, że czasami faktycznie jest ciężko okazać to, co czujemy, ale gdy spotkamy fajne osoby, które nas rozumieją, to może one niekoniecznie muszą mieć dosłowne okazanie Twoich uczuć, może wtedy odczytają Twoje uczucia ze sposobu zachowania, z mowy ciała, tak też myślę można będzie poznać Twoje uczucia. Tak jeszcze czytam i myślę, że pewnie przeżyłaś wcześniej jakieś ogromne smutne przeżycie, które zmieniło Ciebie i przez to może jesteś mniej pewna siebie, mniej ufasz ludziom, mniej się otwierasz, jak piszesz, ja myślę, że z czasem ta rana może się uleczy, pewnie wiara by w tym pomogła, dobrzy ludzie, którzy Ciebie akceptują i rozumieją, którzy wierzą w Ciebie... Kochana, ja bardzo bym chciała, żeby wszystko było u Ciebie dobrze... Buziaczki kochana.
Tylko, że oni nie wiedzą jak jest. Nie wiedzą jak jest naprawdę...
OdpowiedzUsuńTak kochana, nie wiedzą...
OdpowiedzUsuń